Materiał sponsorowany
Jak działa system rejestracji czasu pracy i co może automatyzować?

Ostatni dzień miesiąca, kadry czekają na informacje o przepracowanych godzinach, a w arkuszu wciąż widnieją puste rubryki… Zamiast wysyłać kolejne przypomnienia, możesz oddać to zadanie systemowi rejestracji czasu pracy. Sprawdź, jak działa RCP w chmurze i które obowiązki przejmie za Ciebie już od pierwszego dnia po wdrożeniu go w firmie.
Zastąp ręczne wpisy płynnym procesem. Jak chmurowy system RCP ułatwia codzienną pracę?
System RCP zapisuje moment rozpoczęcia i zakończenia pracy każdego pracownika. Zamiast podpisu na papierowej liście obecności powstaje cyfrowy wpis z dokładną godziną. Pracownik potwierdza start jednym kliknięciem aplikacji, w przeglądarce albo komendą na Slacku czy w Microsoft Teams. W biurze może też zeskanować kod QR lub przyłożyć kartę NFC do tabletu przy wejściu.
Chmura oznacza, że nie trzeba kupować terminala ani instalować serwera. Dane trafiają w jedno miejsce bez względu na to, skąd loguje się pracownik. To spora wygoda w zespołach hybrydowych. Ta sama osoba we wtorek odbija się w Kiosku w biurze, a w środę klika „start” w domu. Na koniec i tak powstaje jedna, spójna karta czasu pracy.
Każdy wpis program od razu zestawia z harmonogramem pracownika. Dzięki temu widać, czy ktoś pracował zgodnie z grafikiem, czy dłużej. Dla pracowników terenowych przydaje się geofencing. Serwisant potwierdza rozpoczęcie dnia u klienta, a system przyjmuje odbicie tylko w wyznaczonej lokalizacji. Manager nie musi dzwonić z pytaniem, czy ekipa dotarła już na miejsce.
Od wirtualnego zegara do gotowej listy płac – precyzyjne generowanie raportów bez ingerencji człowieka
Program RCP sumuje przepracowane godziny, odlicza przerwy bezpłatne i wlicza te płatne. Pokazuje też saldo, czyli różnicę między czasem zaplanowanym a przepracowanym. Pracownik widzi własne saldo, manager wyniki zespołu, a kadry całą firmę razem z urlopami i zwolnieniami. Nikt nie musi liczyć godzin na kalkulatorze ani porównywać ich ręcznie z grafikiem.
Gotowy raport eksportujesz do Excela lub do formatu zgodnego z programem kadrowo-płacowym. Np. system Calamari współpracuje m.in. z Enova365, Comarch ERP Optima, Symfonią, Tetą, R2 Płatnikiem i WAPRO Gang. Dane trafiają do płac w takiej postaci, w jakiej są potrzebne. Odpada przepisywanie, a razem z nim literówki i pomyłki w godzinach nadliczbowych.
Automatyzacja nie odbiera jednak kontroli. Kwalifikacja nadgodzin i ich rozliczenie zgodnie z Kodeksem pracy pozostają po stronie pracodawcy. Każda korekta wpisu trafia do historii, więc wiadomo, kto, co i kiedy zmienił. To duże ułatwienie podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy albo przy wyjaśnianiu sporu o wynagrodzenie.
Inteligentne powiadomienia i alerty o brakujących godzinach. Niech oprogramowanie pamięta o obowiązkach za Ciebie
Zapomniane odbicie to najczęstszy problem w każdej ewidencji. Ktoś wyszedł na spotkanie z klientem, ktoś inny zamknął laptopa bez klikania „stop”. W papierowym systemie takie luki wychodzą na jaw dopiero przy zamykaniu miesiąca. Oprogramowanie RCP wyłapuje je od razu i oznacza jako nieprawidłowość.
System sygnalizuje spóźnienia, zbyt krótkie i zbyt długie zmiany oraz pracę w dniu wolnym. Reguły ustawiasz samodzielnie, dopasowując je do zasad obowiązujących w firmie. Dla większości typów nieprawidłowości dodasz bufor od 0 do 120 minut. Pięć minut spóźnienia przez korki nie musi więc od razu trafiać do raportu.
Takie podejście wspiera zdrową kulturę pracy. Alert nie służy do karania, tylko do szybkiego uzupełnienia danych. Pracownik lub manager poprawia wpis jednym ruchem, zanim okres rozliczeniowy się zamknie. Zespół zna obowiązujące zasady, a przełożony nie musi wchodzić w rolę kontrolera.
System RCP nie zastąpi dobrego managera czy specjalisty od HR, ale zdejmie z niego żmudne liczenie, przypominanie i przepisywanie godzin. Wypróbuj go na jednym zespole, a po pierwszym zamkniętym miesiącu zobaczysz, ile czasu odzyskała Twoja firma.
Artykuł sponsorowany
Czytaj dalej w tym dziale



